Jeden kot, dwa koty. Proste? W polskim to koszmar końcówek. W angielskim zazwyczaj wystarczy jedna litera. Ale diabeł tkwi w pisowni.
W 90% przypadków, aby stworzyć liczbę mnogą, po prostu doklejamy literę -s na końcu słowa. Nic więcej nie kombinujemy.
Tutaj zaczynają się schody. Angielski nie lubi, gdy język plącze się przy wymawianiu.
Jeśli słowo kończy się dźwiękiem, który "syczy" lub "szumi" (-s, -ss, -sh, -ch, -x), dodajemy -es. Dlaczego? Spróbuj powiedzieć "Bus-s". Nie da się. Musi być "Bus-iz".
Tutaj musisz spojrzeć na literę, która stoi PRZED "y". To ona decyduje o losie słowa.
Spółgłoska + Y (zjadamy Y)
Samogłoska + Y (zostawiamy Y)
Większość słów na -o otrzymuje końcówkę -es. Ale słowa "nowoczesne" (skróty, muzyka, zdjęcia) biorą tylko -s.
Klasyki (+ES)
Nowoczesne / Muzyczne (+S)
Słowa kończące się na -f lub -fe wymagają "zabiegu chirurgicznego". Ucinamy końcówkę i przyszywamy nową: -ves.
Tych słów nie da się odmienić żadną zasadą. Trzeba je po prostu wykuć na pamięć. Zmieniają się całe, albo w środku.
Niektóre rzeczy w angielskim są "podwójne" z natury. Nie mają liczby pojedynczej w tradycyjnym sensie. Używamy z nimi słowa "are" (są).
Mówimy: "My jeans are blue" (nie "is").
To najważniejsze zasady, ale czy wiesz, że liczba mnoga od "Cactus" to "Cacti", a od "Analysis" to "Analyses"? Gramatyka potrafi zaskoczyć. Poznaj ją z nami bez stresu.